środa, 9 grudnia 2020

Nadeszła zima

 Zima to prawdopodobnie jedna z najbardziej oczekiwanych przez większą część uczniów (ze względu na cudowną magię tego okresu oraz parę dni wolnych od szkolnych zajęć) pora roku. Niestety, od dobrych kilku lat jest ona w naszym kraju dla swoich wielbicieli raczej sporym rozczarowaniem. No, bo jak tu się cieszyć z jej uroków, gdy zamiast przyjemnego skrzypienia śniegu pod butami, słyszymy padający deszcz, a wychodząc z domu bawimy się w omijanie kałuż, albo gdy zamiast siarczystego mrozu na twarzy czujemy lekkie powiewy świeżego, wiosennego powietrza. To prawda, że zima nas nie rozpieszcza i w tym roku, ale ja nie tracę jeszcze nadziei. Dopiero minął grudzień, a meteorolodzy twierdzą, że biały puch już za kilka dni przykryje Polskę, a temperatury spadną poniżej zera stopni. Nie wiem, jak wy, ale ja liczę na to bardzo, bo przecież niebawem mamy ferie, a co to za ferie bez śniegu?

/pliki/zdjecia/zim1 (1).jpgTo prawda, że meteorolodzy też się mylą i nie dają gwarancji, że śnieg faktycznie spadnie już w najbliższych dniach, ale stare polskie przysłowie mówi, że ,,gdy św. Andrzej ze śniegiem przybieży, to sto dni śnieg na polach leży”. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i nie tracić nadziei. Z drugiej strony w zimie i tak zawsze jest zimno, bez względu na to, czy śnieg spadł, czy też nie. Stąd niewątpliwie i nazwa tej pory roku. Dlatego musimy nieustannie o siebie dbać, by nie złapać kataru, nie przeziębić się i w jak najlepszej formie doczekać pierwszych wiosennych dni. Podstawowa sprawa to odpowiednie ubiór. Większość z nas o tym pamięta i ubiera się adekwatnie do sytuacji na zewnątrz. Poza tym uwielbiamy zakopywać się w tym okresie wieczorami pod ciepłym kocykiem z kubkiem gorącej czekolady bądź herbaty w dłoniach. Jest miliony sposobów na to, by jakoś przetrwać te chłodne dni. Zrobiłam nawet małą sondę w naszym „Koperniku”, by dowiedzieć się, jak radzą sobie z problemem zimna nasi koledzy i nasze koleżanki z liceum. Ciekawiło mnie, czy wychodzą mu naprzeciw, czy raczej żyją w układzie ja w domu, a zimno/mróz na zewnątrz? Zobaczcie, co powiedzieli mi ankietowani.

Ada: "Gdy jest mi zimno, zakładam ciepłe skarpetki, robię sobie swoją ulubioną herbatkę, zakopuje się pod kocykiem i oglądam film.”

Bartek: "Zima to moja ulubiona pora roku. Dlatego szkoda mi ją marnować na siedzenie w domu. Gdy więc jest mi zimno, ubieram sportowe buty i idę pobiegać, bo w zimie najlepiej uprawia się ten sport”.

/pliki/zdjecia/zim2.jpgWojtek: "Ja ogrzewam sobie ręce w chłodne dni w czyichś dłoniach. To najlepszy sposób, bo mam wtedy nie tylko ciepłe ręce, ale i gorące serce”.

Julia: "Mnie na chłodnę dni pomagają ulubione książki. Nie ma to jak przenieść się z ulubionymi bohaterami do ciepłych krajów lub rozwiązywać z nimi tajemnicze zagadki, wtedy atmosfera jest wyjątkowo gorąca”.

Agata: "Grzejnik to zdecydowanie mój najlepszy przyjaciel w zimowe dni. A do tego dobry grzaniec z ulubionym ciastem. Najbardziej polecam piernik z powidłami.”

Patrycja: "Ja nigdy nie odczuwam zimna. Ale może to dlatego, że jestem córeczką swoich rodziców i kiedy mi mówią, ubierz się ciepło, to tak robię.”

Jak widzicie ile osób, tyle pomysłów na zimowe dni. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie, ewentualnie zainspiruje się i odkryje własny sposób na radzenie sobie z mroźną aurą.


źródło: https://lo.tarnobrzeg.pl/

wtorek, 8 grudnia 2020

Lew czarownica i stara szafa.

Trwa II wojna światowa. Stolica Anglii, Londyn, jest bombardowana przez niemieckie samoloty. Ludzie szukają bezpiecznego schronienia. W tej sytuacji miasto opuszcza także czworo dzieci: Łucja, Zuzanna, Edmund i Piotr. Mają zamieszkać w domu profesora, na wsi. Tam odkrywają tajemniczą szafę, za którą znajduje się Narnia - fantastyczna kraina. Dzieci przedostają się tam i walczą z siłami dobra przeciwko złu. Niestety Emund pozwala złu zawładnąć sobą. Trzeba go ratować. W powieści dużą rolę odgrywa stwórca Narni - lew Aslan. Poświęca on życie dla swojej krainy. Dzięki temu ożywa, a bohaterowie stają się wielkimi i potężnymi władcami.

Powieść dotyczy odwiecznej walki dobra ze złem. Ma cechy baśni, występują tu uosobione zwierzęta, fantastyczne zdarzenia: przemieszczanie się dzieci ze świata fikcji do świata fantazji, są tu także magiczne przedmioty, dobro zwycięża zło, postaci są zestawione na zasadzie kontrastu (dobre i złe).



poniedziałek, 7 grudnia 2020

Święty Mikołaj i mikołajki

 Po osobie świętego Mikołaja pozostało bardzo niewiele, nie wiadomo więc dokładnie, jak wyglądało jego życie. Najprawdopodobniej Mikołaj urodził się w bardzo bogatej i pobożnej rodzinie, w mieście Patara nad Morzem Śródziemnym, w rzymskiej prowincji Licji – dzisiaj jest to kraina w Turcji. Jako młody człowiek Mikołaj został biskupem stolicy Licji Miry. Mieszkał tam do samej śmierci, czyli około 342 roku. Jak wykazała ekspertyza jego grobu, Mikołaj umarł dokładnie szóstego grudnia. 

Kult Świętego Mikołaja

W XI wieku, gdy Mira została podbita i doszczętnie splądrowana przez muzułmanów, relikwie św. Mikołaja przeniesiono do Bari i to właśnie do tego miasta udają się dzisiaj wszystkie pielgrzymki chcące odwiedzić grób św. Mikołaja. O ile prawdziwych wiadomości o Mikołaju zachowało się bardzo niewiele, to już legend i mitów związanych z osobą świętego powstało całe mnóstwo. Zawsze Mikołaj przedstawiany był jako osoba tajemnicza, niezwykle dobra i pomagająca wszystkim ludziom. Już jako dziecko Mikołaj wyróżniał się swoją pobożnością i dobrocią wobec bliźnich. Będąc już dorosłym człowiekiem, Mikołaj dzielił się swoim bogactwem z wszystkimi potrzebującymi, a z pomagania innym nie zrezygnował również wtedy, gdy został już mianowany na biskupa. Hojną ręką rozdawał jałmużnę, nocą zostawiał przed domami biedoty woreczki z pieniędzmi. Jedną z opowieści o szczodrości Mikołaja jest historia trzech córek bardzo biednego mieszkańca Licji, który nie mógł zapewnić dzieciom żadnego posagu. Dzięki pomocy Mikołaja wszystkie trzy córki szczęśliwie wyszły za mąż. Dzięki swoim dobrym uczynkom św. Mikołaj otrzymał od Boga dar czynienia cudów.

Potrafił na przykład ocalić rozbitków z fal morskich, sprawiał, że zboże rosło również w latach nieurodzaju, a nawet wskrzeszał zmarłych. Ludzie szybko nazwali go cudotwórcą, a wyznawcy religii prawosławnej do dzisiaj tak określają św. Mikołaja. Historie o cudownych uczynkach św. Mikołaja przekazywano sobie z pokolenia na pokolenie. Mikołaj został patronem rozbitków, żeglarzy, rybaków, flisaków i przewoźników, posiadał moc poskramiania sztormów, wysokich fal, piorunów i burz. Swoją opieką św. Mikołaj otaczał także więźniów i jeńców wojennych, jego o pomoc prosili mnisi, uczeni, literaci, notariusze, uczniowie przed egzaminami, młynarze, piwowarzy. Mikołaj opiekuje się także cnotliwymi pannami na wydaniu. W XVIII w polskich kościołach ustawiano skrzynki św. Mikołaja, a dzięki datkom wrzucanym do skrzynek fundowano posagi dla najbiedniejszych dziewcząt z danej parafii. W polskiej tradycji ludowej św. Mikołaj został także patronem pasterzy bydła i zwierząt, które chronił przed atakami ze strony wilków. Jednocześnie św. Mikołaj troszczy się także o wilki, aby podczas surowej zimy nie pomarły one z zimna i głodu. Szóstego grudnia, w dniu św. Mikołaja, gospodarze i pasterze modlili się do świętego, zachowywali post, a wieczorami zapalali ogniska i składali ofiary nazywane wilkami – były to wieńce z lnu i konopi, które zawieszano na ołtarzach i obkładano jajami. Jak wierzyli ludzie na wsiach, św. Mikołaj był tak dobry, że opiekował się nawet myszami i szczurami.

Mikołajki w Łąkach

W Łąkach, w kościele parafialnym pod wezwaniem św. Mikołaja, co roku szóstego grudnia organizowany jest odpust. Zgodnie z tradycją, w tym dniu po wiosce chodzą przebierańcy nazywani Mikołajami albo Mikołajami Beskidzkimi. Mikołaje dzielą się na dwie grupy, Białych i Czarnych. Białe Mikołaje to oczywiście postacie dobre, ze świętym Mikołajem na czele, za którym idą wikariusze, biskup, ministranci, aniołowie, doktor. Z kolei partia Czarnych to postacie negatywne, a więc Lucyfer i jego diabły, Cygan, Cyganka, niedźwiedź. Każda z tych grup podczas swojej wędrówki po wiosce zachodzi do każdego domu. Jako pierwsi do domu wchodzą Mikołaje Biali, którzy rozmawiają uprzejmie z gospodarzami i śpiewają pieśni o św. Mikołaju. Po nich do domu wpadają Czarni, którzy zachowują się bardzo głośno, skaczą i nie stronią od psot. Diabły zawsze uganiają się za młodymi dziewczętami i próbują je ukłuć swoimi rogami, a resztę mieszkańców wciągają do swojej szalonej zabawy. Każda z tych grup jest mile widziana i również Czarnych przyjmuje się z życzliwością, jednak ich spotkanie zawsze przedstawia walkę dobra ze złem. Obchody Mikołajów Beskidzkich podobne są do pochodów kolędników, które w Polsce zaczynają się w drugi dzień świąt Bożego Narodzenia, w dzień św. Szczepana.

Mikołajki w Łąkach

Obchody czarnych Mikołajów beskidzkich po wsi Łąki.

Święty Mikołaj Współcześnie

We współczesnej tradycji europejskiej św. Mikołaj znany jest przede wszystkim jako wielki przyjaciel dzieci, ich opiekun i dobrodziej, który co roku obdarowuje najmłodszych wspaniałymi prezentami. Wszystkie grzeczne dzieci w dniu św. Mikołaja dostają mnóstwo słodyczy i zabawek, a te, które źle się sprawowały, mogą liczyć jedynie na rózgi, co ma ich przestrzec przed dalszym niewłaściwym zachowaniem. Zwyczaj wręczania prezentów w dzień św. Mikołaja prawdopodobnie narodził się w Niemczech. W Polsce mikołajki obchodziło się już w XIX wieku, przede wszystkim na Śląsku, ziemi lubelskiej, krakowskiej i na Mazurach.

Św. Mikołaj odwiedzał dzieci w towarzystwie aniołka z dzwoneczkiem i diabła. Na początku św. Mikołaj pytał dziecko, czy znają pacierz, potem rodzice mówili Mikołajowi, czy dziecko było grzeczne, a na koniec swojej wizyty Mikołaj wręczał prezenty albo rózgę. Każdego roku przed Bożym Narodzeniem dzieci z całego świata piszą do św. Mikołaja list z prośbą o wymarzone prezenty. Listy adresowane są w różny sposób, do Laponii, Szwecji albo na biegun północny, czasami dzieci piszą tylko „do Świętego Mikołaja”, wierząc, że list w magiczny sposób i tak dojdzie do adresata. Nie wiadomo dokładnie, gdzie św. Mikołaj mieszka, ale na pewno jest to miejsce gdzieś na czubku świata, bardzo blisko nieba, w krainie, która jest bardzo przyjazna dzieciom i pełna niesamowitych atrakcji. Osoba św. Mikołaja i legendy z nim związane w pewnym momencie stały się częścią tradycji bożonarodzeniowej. W Skandynawii narodziła się legenda, że św. Mikołaj w wigilię Bożego Narodzenia przybywa na Ziemię i roznosi prezenty wszystkim dzieciom na świecie. Tajemnicą jest, jak dokładnie podróżuje Mikołaj, ale najpewniej są to magiczne sanie zaprzężone w renifery, które potrafią latać po całym niebie.

 święty Mikołaj współcześnie

Współczesny wizerunek Świętego Mikołaja

Święty Mikołaj na przestrzeni wieków

Święty Mikołaj na przestrzeni wieków zmienił także swój wygląd. Dawniej był to poważny, dostojny i pełen godności biskup, który chodził w ceremonialnych szatach kościelnych, w biskupiej infule, trzymający w dłoni biskupią infułę – taki wizerunek św. Mikołaja przedstawiony jest na ikonach, starych rycinach czy obrazach religijnych. Dzisiaj jednak wygląda znacznie bardziej sympatycznie i dostępnie. Św. Mikołaj stał się tęgim, krzepkim, zdrowo wyglądającym staruszkiem, zawsze tryskającym dobrym humorem. Św. Mikołaj przez swoje podróże ma zarumienioną twarz, bez przerwy śmiejące się oczy, długą, białą brodę i białe, gęste wąsy. Mikołaj ubiera się na czerwono, nosi gruby płaszcz obszyty białym futrem, na głowie ma czerwoną czapkę z pomponem, a na plecach dźwiga wielki worek wyładowany po sam brzeg prezentami dla dzieci. Jedno, co w osobie św. Mikołaja pozostało niezmienione, to jego wielka dobroć, szczodrość i ogromna miłość do dzieci. Do tej pory głównym posłannictwem św. Mikołaja jest nieść radość i szczęście wszystkim maluchom, sprawiać cuda i czynić dobro


źródło: https://www.polskatradycja.pl/

piątek, 4 grudnia 2020

Piątek z Pankracym 

 



Piątek z Pankracym – program telewizyjny dla dzieci emitowany od marca 1978 do 22 czerwca 1990 roku, w piątki, około 16:40, w programie pierwszym telewizji polskiej. Prowadzącym był najpierw Zygmunt Kęstowicz, później Tadeusz Chudecki i jako ostatni Artur Barciś (wtedy program ukazywał się pod tytułem Okienko Pankracego). Scenariusze pisał Maciej Zimiński. Pankracy był lalką imitującą psa, animowaną przez Huberta Antoszewskiego.

Program zastąpił Porę na Telesfora, prowadzoną przez Zygmunta Kęstowicza, gdzie dwa smoki Telesfor i Teodor były lalkami, a pan Zygmunt, podobnie jak w Piątku z Pankracym panem Zygmuntem.


Piosenkę pt. "Cztery łapy" z programu.



Poprzez miedze, poprzez łąki,

Poprzez leśnie ścieżki wąskie,

Cztery łapy psa unoszą w świat.

Łapy, łapy, cztery łapy,

A na łapach pies kudłaty.

Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?

Może ty, może ty, może jednak ja!

Kiedy biegnie z rozwichrzoną psią czupryną,

Nos przy ziemi jak tropiciel nisko niesie.

O odwadze przypomina groźną miną

I ogonem w cztery strony świata macha.

Poprzez miedze, poprzez łąki,

Poprzez leśnie ścieżki wąskie,

Cztery łapy psa unoszą w świat.

Łapy, łapy, cztery łapy,

A na łapach pies kudłaty.

Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?

Może ty, może ty, może jednak ja!

Świat otwiera przed nim swoje tajemnice

Jak szkatułkę pełną skarbów czarodziejskich.

W blasku słońca opowiada swe przygody

I zaprasza na wędrówkę gdzieś w nieznane.

Poprzez miedze, poprzez łąki,

Poprzez leśnie ścieżki wąskie,

Cztery łapy psa unoszą w świat.

Łapy, łapy, cztery łapy,

A na łapach pies kudłaty.

Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?

Może ty, może ty, może jednak ja!

Po wyprawie głowa pełna nowych wrażeń,

Przed oczami świat w stu barwach malowany,

W uszach szumi jeszcze las wspomnieniem lata

I namawia na kolejne wędrowanie.

Poprzez miedze, poprzez łąki,

Poprzez leśnie ścieżki wąskie,

Cztery łapy psa unoszą w świat.

Łapy, łapy, cztery łapy,

A na łapach pies kudłaty.

Kto dogoni psa? Kto dogoni psa?

Może ty, może ty, może jednak ja!






czwartek, 3 grudnia 2020

Światowy Dzień Majsterkowicza

 




Gwiazda polskiej telewizji i autor popularnych książek o majsterkowaniu. Twórca kultowego w czasach PRL programu telewizyjnego dla młodzieży "Zrób to sam". Urodził się 3 grudnia 1923 w Czarnkowie w Wielkopolsce, zmarł 10 grudnia 2019 roku.



W dniu wybuchu II wojny światowej Adam Słodowy miał niespełna 16 lat. Przez cały okres okupacji niemieckiej pracował w fabryce maszyn rolniczych, a w 1944 roku wstąpił na ochotnika do wojska w Szczecinie, gdzie został oficerem artylerii. W latach 19501958 wykładał w Oficerskiej Szkole Artylerii Przeciwlotniczej w Koszalinie, a następnie w Wojskowej Akademii Technicznej, uzyskując stopień majora. Od 1961 do 1978 roku był redaktorem Naczelnej Redakcji Programów Oświatowych i Dziecięcych TVP.

Równolegle do kariery wojskowej Słodowy majsterkował. Jego niezwykły talent do tworzenia wynalazków z przedmiotów codziennego użytku odkryła telewizja polska pod koniec lat 50. Od 1959 do 1983 roku Słodowy prowadził swój autorski program "Zrób to sam", który od pierwszego odcinka – o tym, jak zbudować karmnik dla ptaków – przyniósł mu olbrzymią popularność. W 505 wyemitowanych częściach uczył młodych widzów kreatywności, samodzielności i niestandardowego wykorzystania materiałów.

Sznurek, tektura, listewki i sklejki nagle nadawały się do tworzenia zabawek i różnego rodzaju urządzeń – co w kontekście deficytu w latach 60. i 70. było wyjątkową propozycją. Wśród jego wynalazków znalazły się m.in. pralka do ubrań dla lalek zrobiona z: dwóch puszek po kawie, blaszki, dwóch korków do butelek, zakrętki po szamponie, druta, gumki z dętki rowerowej, przewodu elektrycznego i dwóch spinaczy biurowych oraz skarbonka na zamek cyfrowy wykonana ze szprychy rowerowej i puszki po kawie.

W latach 1973–1975 wspólnie z Romanem Huszczo napisał scenariusz do 20-odcinkowego serialu animowanego "Pomysłowy Dobromir". Filmy opowiadają o chłopcu, który mieszka ze swoim dziadkiem i przyjacielskim ptaszkiem. Tytułowy Dobromir pomaga w pracach domowych, wymyślając urządzenia usprawniające funkcjonowanie domu. W drugiej połowie lat 80. Słodowy stworzył z kolei serial "Pomysłowy wnuczek", będący kontynuacją "Pomysłowego Dobromira".

Poza działalnością w telewizji Słodowy wydał książki poświęcone majsterkowaniu i motoryzacji, w których opisał pomysły wcześniej prezentowane w telewizji, a także projekty wielu nowych zabawek i urządzeń m.in.: "Budowa samochodu amatorskiego" (1958), "Podręcznik kierowcy amatora" (1959 – pierwsze wydanie), "To wcale nie jest trudne" (1963), "Budujemy przyczepki campingowe" (1965), "Lubię majsterkować" (1973 – książkę przetłumaczono na języki obce, a jej łączny nakład wyniósł ponad 560 000 egzemplarzy) i "Majsterkowanie dla każdego" (1976).

W roku 1983 Adam Słodowy otrzymał nagrodę literacką Stowarzyszenia Bibliotekarzy Polskich jako autor najpoczytniejszych książek w bibliotekach publicznych.

Autorka: Agnieszka Sural, 31.05.2017, akt. grudzień 2019

środa, 2 grudnia 2020

Jak napisać wywiad - poradnik.

Wywiad to forma tekstu dziennikarskiego, która jest zapisem rozmowy z jakąś osobą (często znaną). Znaczące jest to, że w wywiadzie nie zamieszczamy własnych przemyśleń i stwierdzeń, a zapisujemy wypowiedzi osoby, z którą wywiad przeprowadzamy. Czytający zapis wywiadu nie jest zainteresowany naszą opinią, ale czyta tekst po to, by poznać zdanie i poglądy osoby, a którą wywiad przeprowadzamy.

Przygotowanie wywiadu

Wydawać by się mogło, że to takie proste: siadamy naprzeciwko ciekawej dla nas osoby i rozmawiamy. No właśnie. Rozmawiamy… o czym? Jeśli nie ustalimy wcześniej tematu, może się okazać, że… rozmawiamy o niczym. Zaplanowanie tematu i pytań (ciekawych, zaskakujących, niecodziennych) pozwoli nie tylko na przeprowadzenie faktycznego wywiadu, ale także na uniknięcie niezręczności, gdy np. zapada cisza i nie wiemy, jak poprowadzić rozmowę dalej. Dobrze jest przemyśleć kolejność i liczbę pytań, a także sformułować do każdego pytania głównego, jakieś dodatkowe, szczegółowe. To daje przeprowadzającemu wywiad swobodę w trakcie samej rozmowy, aby kierować wypowiedzi dokładnie do tematu.


Jeszcze przed wywiadem, kiedy już mamy ustalony temat i pytania, dobrze jest uprzedzić o nich rozmówcę. Da mu to szansę na ich przemyślenie, przypomnienie różnych faktów związanych z okolicznościami, o które pytamy, uporządkowanie myślenia o problemach, na temat których chcemy rozmawiać.

Dbając o wiarygodność, trzeba zgromadzić dostępne na temat rozmówcy informacje. Np. wykształcenie, tytuły, które mu przysługują, pochodzenie, wykonywany zawód, miejsce zamieszkania obecne i przeszłe, inne wywiady, których nasz rozmówca udzielił wcześniej itd. Łatwo wtedy nawiązać do np. wcześniejszych wypowiedzi, mówiąc: Podczas wywiadu, który miał miejsce w ubiegłym roku, powiedziała Pani, cytuję: (…). Jak Pani dzisiaj ocenia tę wypowiedź?... W swojej książce pt.: (…), napisał Pan: (…). Mógłby Pan rozwinąć to zdanie? Oczywiście przeprowadzający wywiad powinien dysponować co najmniej podstawową wiedzą o zakresie tego, o co pyta. Np. jeśli przeprowadzam wywiad z dyrektorem szkoły, muszę znać zapisy prawa dot. kompetencji dyrektora.

Podobnie przebiega przygotowanie do przeprowadzenia wywiadu z bohaterem literackim, z tą różnicą, że nie pytamy o zgodę i sami decydujemy o temacie, liczbie i rodzaju pytań. 

Wywiad odbywa się w ustalonym wcześniej terminie. Jest nagrywany (za zgodą wypowiadającego się) lub zapisywany w trakcie rozmowy. Po zakończonym spotkaniu, redagujemy tekst.

Dobrze jest zacząć od opisu sytuacji, w której spotykamy się z rozmówcą. Np. Z panem (…) spotykamy się w przytulnym gabinecie gospodarza, który mieści się na piętrze drewnianego domu przy ulicy (…) w (…). Jest słoneczne popołudnie, przez okno dobiega śpiew ptaków i śmiech dzieci bawiących się na pobliskim placu zabaw… Spotykamy się w małej kawiarni przy deptaku… Rozmawiamy przez wideopołączenie. Za plecami mojego rozmówcy widzę ścianę z półkami pełnymi książek…

Zapis wywiadu ma formę pytań i odpowiedzi. Zaznaczone są inicjałami osoby, które prowadzą ze sobą rozmowę. Jeśli podczas redakcji tekstu, uznamy za istotne dodać komentarz dodatkowy, opisujący zachowanie pytanej przez nas osoby, zapisujemy to kursywą i w nawiasach. Np. Cytujemy wypowiedź i dopisujemy: (śmiech). Tego typu komentarze nie powinny zdominować tekstu, ale wprowadzone pojedynczo pozwalają czytelnikowi lepiej odczuć atmosferę wywiadu. Podobnie działają różne formy zaznaczania ważnych (z naszego punktu widzenia) fragmentów tekstu, np. przez pogrubienie czcionki.

Kończąc, dodajemy formułę pożegnania, zdanie opisujące atmosferę całego spotkania: Dziękuję za rozmowę, mam nadzieję, że znowu się spotkamy w równie miłej atmosferze… Jestem wdzięczna za poświęcony mi czas i szczerość wypowiedzi, czytelnicy to na pewno docenią…

a_wywiad_jak_napisac_LR_graf.jpg

W wywiadzie z postacią fikcyjną rzecz jest łatwiejsza, ale czasem bywa i trudniejsza. Łatwiejsza - ponieważ sami decydujemy o przebiegu wywiadu. Trudniejsza - ponieważ „odpowiadając” na pytania, wcielamy się niejako w postać bohatera literackiego, który został przez kogoś już wymyślony, zakorzeniony w różnych okolicznościach, działaniach, sytuacjach. Aby taki wywiad był rzeczywiście ciekawy dla czytelnika, trzeba poświęcić wiele uwagi temu bohaterowi, analizując jego postępowanie i formułując poglądy i opinie dotyczące rzeczy, o których „rozmawiamy” w takim wywiadzie. Redagując tekst wywiadu z bohaterem literackim (postacią fikcyjną), można sięgać częściej po dodatkowe komentarze typu: [Widać wyraźną konsternację na twarzy]… [Po dłuższej chwili, z wyraźnym ociąganiem, podjął wątek]

We wstępie takiego wywiadu powinniśmy poinformować czytelnika, że rozmowa jest fikcyjna, wymyślona przez nas, choć poparta naszą znajomością lektury. Np. Wyobrażam sobie to spotkanie: Ania w sukience z bufkami (tej, o której tak marzyła), siedzi na białym krześle ustawionym na drewnianej werandzie domu na Zielonym Wzgórzu. Ja naprzeciwko, w wygodnym wiklinowym fotelu, z wielkim notesem w ręce… Kończąc znowu wracamy do tekstu Lucy Montgomery: Moja wyobraźnia podsuwa mi obraz Ani biegnącej przez łąką na spotkanie z przyjaciółką Dianą, o której tak pięknie opowiadała przed chwilą. Dziękuję Ci Aniu! Ja też marzę o prawdziwej przyjaźni!...

Ważne na zakończenie

W wywiadzie najistotniejsze są trzy elementy: temat i pytania, wiedza na temat rozmówcy (także bohatera literackiego czy postaci fikcyjnej), powstrzymanie się od własnych sądów, a skupienie na słowach rozmówcy. No i oczywiście, jeśli przeprowadzamy ten wywiad z żyjącą osobą, to koniecznie – zanim go upublicznimy w jakiejkolwiek formie – przedstawmy jej tekst do autoryzacji. Tego wymaga uczciwość i kultura osobista.


źródło: https://portal.librus.pl/

wtorek, 1 grudnia 2020

Powstanie listopadowe w literaturze i sztuce.

 


29 listopada 1830 roku wybuchło powstanie listopadowe. Nie przyniosło wtedy wolności, a jednak mimo militarnej i politycznej klęski - dało zwycięstwo, duchowe zwycięstwo. W wyniku tego triumfu powstały dzieła literackie, które nie tylko krzepiły serca, ale i utrwalały poczucie dumy narodowej, wychowywały, uczyły patriotyzmu. Dzięki temu Polacy mogli przebywać w swojej duchowej Ojczyźnie, w której zdobywali siłę niezbędną aby przetrwać w tamtych trudnych czasach.

Ukazanie powstania listopadowego w literaturze i sztuce miało i ma ogromny wpływ na kształtowanie postawy patriotycznej w Polakach.
Na udowodnienie postawionej przeze mnie tezy przytoczę kilka argumentów.
Pierwszym, a zarazem najważniejszym, jest fakt, że utwory pisane przez narodowych wieszczów (Mickiewicz, Słowacki, Krasiński) budowały i wzmacniały więzi narodu Polskiego, zarówno na emigracji jak i pod zaborami. Ta wielka literatura stworzyła duchową Najjaśniejszą Rzeczypospolitą, w której mogli chronić się Polacy, nie mający przez wieki swego realnego państwa.
Kolejnym argumentem na poparcie tezy może być to, że utwory pisane przez twórców przebywających w czasie powstania listopadowego na emigracji miały, być może, zrekompensować ich bierność w powstaniu i zagłuszyć wyrzuty sumienia. Miały one również rozbudzić w rodakach chęć organizowania podobnych zrywów narodowowyzwoleńczych. Idealnym przykładem takiej postawy jest utwór Słowackiego pt. ''Grób Agamemnona'', w którym autor porównuje Powstanie Listopadowe do bitwy pod Cheroneą, w której Grecy utracili niepodległość, ponosząc klęskę w walce z Macedończykami. Słowacki zarzuca rodakom brak należytego męstwa i mając prawdopodobnie w pamięci własne zaniechanie w stosunku do czynnego udziału w Powstaniu dodaje: ''Mówię bom smutny i sam pełen winy''.
Ostatnim argumentem na poparcie postawionej przez mnie tezy jest fakt, że czytając utwory i analizując dzieła, których tematem lub inspiracją jest Powstanie Listopadowe, powstałych na przestrzeni różnych epok, młodzież współczesna tworzy sobie obraz tamtych czasów i sytuacji Polaków w I połowie XIX wieku. Pozwala to na głębsze zrozumienie tematu i motywów działania uczestników powstania 1830 roku. i późniejszych zrywów niepodległościowych.
Ukazanie Powstania listopadowego w literaturze i sztuce miało i ma ogromny wpływ na kształtowanie postawy patriotycznej w Polakach.
Utwory literackie i malarstwo poruszające tę problematykę wzmacniały również motywację ciemiężonego narodu do dążenia do odzyskania niepodległości. Uważam, że argumenty przytoczone przez mnie na poparcie postawionej przeze mnie tezy popierają jej słuszność, oraz udowadniają prawdziwość tego stwierdzenia.