poniedziałek, 30 listopada 2020

Święty Andrzej Ci ukaże, co Ci los przyniesie w darze.

 


W dobie globalizacji jesteśmy zalewani falą świąt, które nie są w żaden sposób związane z naszą rodzimą tradycją, a często polegają tylko na napędzaniu i tak rozbuchanych potrzeb zakupowych. Tymczasem w polskim kalendarzu istnieje wiele kart, które zdecydowanie warto odkurzyć, chociażby po to, aby pokazać naszym dzieciom zwyczaje kultywowane przez ich dziadków i pradziadków. Jednym z takich świąt są andrzejki.

Andrzejki, jędrzejówki, jędrzejki. Obchodzone w Polsce w noc z 29 na 30 listopada, w wigilię świętego Andrzeja. Z biegiem czasu stały się głównie pretekstem do brania udziału w imprezach tanecznych, które z ich dawną formą mają niewiele wspólnego. Tymczasem tradycja andrzejkowych wieczorów sięga zamierzchłych czasów. Pierwsze pisemne wzmianki o tym święcie pochodzą z XVI wieku. Warto dodać, że obrzędy z nimi związane daleko wykraczają poza znane nam lanie wosku i tańce.


Lanie wosku

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu wszystkie polskie dziewczęta na wydaniu wiedziały, że w imieniny św. Andrzeja mają szansę dowiedzieć się, jak ułoży im się życie uczuciowe. O ile dziś to walentynki uważamy na święto zakochanych, o tyle kilka dekad temu to św. Andrzej patronował pragnącym miłości pannom, zaś patronką chętnych na ożenek kawalerów była św. Katarzyna (4 listopada). Z biegiem czasu andrzejki wchłonęły obchody katarzynek, a chłopcy zaczęli świętować razem z dziewczętami.

Co ciekawe, andrzejki mogą wywodzić się już z czasów… starożytnej Grecji. Imię Andrzej jest kojarzone ze starogreckim andros i aner oznaczającymi męża bądź mężczyznę lub adnreios (dzielny, mężny), nawiązującym do męczeńskiej śmierci św. Andrzeja. Inne źródła mówią o starogermańskim pochodzeniu Andrzejek, związanym z kultem boga płodności, miłości i bogactwa.

Jakakolwiek nie byłaby geneza tego święta, wiemy jedno – andrzejki w dawnej Polsce były jedną z ważniejszych dat w kalendarzu, a wróżby odprawiane w ten wyjątkowy wieczór traktowano z ogromną powagą. Wokół domów palono wielkie ogniska, które miały odpędzać złe duchy, a panny pod poduszką umieszczały męskie spodnie, aby wyśnić przyszłego męża bądź liczyły sztachety w płocie w nadziei na to, że dowiedzą się czegoś o przyszłym małżonku. My przypominamy kilka andrzejkowych zabaw, które w listopadowy wieczór możemy zorganizować w domowych warunkach i dzięki temu przybliżyć słowiańskie tradycje naszym dzieciom. 

Tej tradycji raczej nie trzeba nikomu przypominać – chodzi o to, aby wylać na wodę gorący wosk, a następnie w jego kształcie doszukać się symboli i je zinterpretować. Pomocny może się tu okazać cień naszego woskowego tworu – rzucony na ścianę jest czytelny i pobudza wyobraźnię. Uwaga – wosk tradycyjnie lejemy przez dziurkę od klucza!

grafika_artykul_andrzejki.jpg

Wyścig butów

W andrzejkowy wieczór możemy też urządzić wyścig butów. Chodzi o to, żeby lewe buty uczestników ustawić rządkiem w kącie pokoju. Następnie powinniśmy przestawiać je tak, aby ostatni but „wskakiwał” na pierwsze miejsce i tak aż do momentu, kiedy któryś z butów dotknie progu. Osoba, która jest właścicielem tego buta będzie wedle wróżby tą, która pierwsza wyjdzie za mąż lub ożeni się.

Rzut trzewikiem

Inną popularną wróżbą wykorzystującą obuwie był rzut butem. Uczestnik zabawy odwracał się tyłem do drzwi, a następnie rzucał za głowę lewy trzewik. But, który upadł podeszwą do podłogi i był skierowany czubkiem ku drzwiom, zwiastował pannom i kawalerom rychłą zmianę stanu cywilnego. Tu mamy praktyczną radę – w celu uniknięcia szkód, koniecznie zamieńcie ciężkie buty na kapcie.

Cztery filiżanki

Pod trzy z czterech filiżanek wkładamy: obrączkę, listek i monetę. Pod czwartą nie umieszczamy nic. Zamieniamy miejscami filiżanki, a następnie wybieramy jedną z nich. Obrączka oznacza miłość, listek – małżeństwo, moneta zaś – bogactwo. Możemy użyć większej liczby filiżanek i umieścić tam też inne drobne przedmioty (np. klucz symbolizujący przeprowadzkę, kostkę cukru oznaczającą słodkie i beztroskie życie itd.). Jeśli trafimy na pustą filiżankę, w najbliższym czasie najprawdopodobniej nie zmieni się nic.

Najdłuższa obierzyna

Do tej zabawy musimy przygotować tej samej wielkości jabłka, które następnie uczestnicy będą obierali. Komu uda się uzyskać najdłuższą obierkę, tego związek będzie miał najdłuższy staż. Zabawa może mieć ciąg dalszy – każdy uczestnik rzuca swoją obierzynę za siebie i w kształcie, w jaki się ona ułoży, może dopatrywać się litery, która będzie inicjałem jego przyszłej miłości. Karteczki pod poduszką Na małych karteczkach wypisujemy imiona (mogą to być najpopularniejsze imiona płci przeciwnej lub kolegów i koleżanek). Karteczki składamy, umieszczamy pod poduszką i zostawiamy na noc. Rano wyciągamy pierwszą lepszą karteczkę – imię na niej zapisane będzie imieniem naszego przyszłego ukochanego albo przyjaciela na całe życie.

Serce z imionami

Wycinamy dwa papierowe spore serca. Na jednym z nich wypisujemy popularne imiona żeńskie, na drugim – męskie. Jedna osoba przytrzymuje serce, a uczestnicy przekłuwają (oczywiście z drugiej strony, tak, aby nie widzieć imion) papier. Imię, w które uczestnik trafi szpilką, będzie imieniem jego przyszłej żony lub męża.

Rzucanie monetą

Każdy uczestnik wybiera monetę o dowolnym nominale. Następnie musi pomyśleć życzenie i trafić monetą do naczynia napełnionego wodą umieszczonego w odpowiedniej odległości (nie może stać ono ani za blisko, ani za daleko). Kto trafi do miski z wodą, tego marzenie na pewno się spełni.

Mamy nadzieję, że starsi uczestnicy tych zabaw z nostalgią przypomną sobie czasy młodości, a najmłodsi zapałają entuzjazmem do poznawania dawnych zwyczajów kultywowanych w Polsce.

I pamiętajcie – „Święty Andrzej Ci ukaże, co Ci los przyniesie w darze.” Udanych andrzejek!



Źródła:

  • https://czasdzieci.pl/czytanki/id,142516-andrzejki_wierzenia_tradycje.html 
  • https://andrzejki.nocowanie.pl/zwyczaje-andrzejkowe.html 
  • https://obrzedyitradycje.blogspot.com/2011/10/zwyczaje-andrzejkowe.html 
  • http://dokariery.pl/-/obrzedy-i-tradycje-andrzejko-1 
  • http://www.prezenty-i-zyczenia.pl/Tekst/Andrzejki/525260,1,1,Przyslowia-andrzejkowe--andrzejki--przyslowia-andrzejkowe.html 

piątek, 27 listopada 2020

Książkowy Black Friday

 Black Friday w księgarniach 2019 – sprawdź promocje na Czarny Piątek! |  Stacja Książka

Black Friday to również wspaniała okazja na zakup książek – wiele księgarni internetowych oferuje w tym dniu książki w promocyjnej cenie!

Poniżej prezetujemy klika księgarni internetowych, w których można bezpiecznie zrobić zakupy.

 MESTRO.PL

BONITO.PL

CZYTAM.PL

ŚWIATKSIĄŻKI. PL

CHODNIKLITERACKI.PL

 

 

O akcji

Black Friday co to jest? Oto najważniejsze informacje na temat Black Friday – warto się z nimi zapoznać, aby dowiedzieć się dokładnie co to jest Black Friday, jak wygląda Black Friday Polska czyli odpowiedni tego amerykańskiego wielkiego święta wyprzedaży w Polsce, kiedy się on odbywa i gdzie dokładnie czyli w których sklepach. Poniżej prezentujemy najważniejsze pytania i odpowiedzi dotyczące Black Friday.

Black Friday co to jest?

Black Friday to święto wyprzedaży, które od kilku lat zyskuje popularność również w Polsce. Black Friday wywodzi się ze Stanów Zjednocznych, gdzie jest obchodzony następnego dnia po Święcie Dziękczynienia. To wielkie święto wyprzedaży stało się jednym z symboli wolnego rynku w USA, a przede wszystkim symbolem amerykańskiego handlu i bogactwa jego ofert handlowych. I to jest właśnie odpowiedź na pytanie „black friday co to jest?”.

flaga_usa

Black Friday to jednak nie tylko USA, Kanada, Wielka Brytania czy inne kraje anglojęzyczne jak Australia czy Nowa Zelandia. Ten słynny dzień wielkich wyprzedaży zyskuje sobie jednak coraz większą popularność również w wielu innych krajach, nie tylko w Ameryce czy Europie, ale na dosłownie całym świecie.

Jak wygląda Black Friday Polska?

W naszym kraju to święto największych wyprzedaży określane jest też jako Black Friday Polska, albo Czarny Piątek Wyprzedaży. Odbywa się ono dokładnie w tym samym czasie co amerykański pierwowzór i z roku na rok przyciąga coraz większa liczbę uczestników – zarówno ze strony sklepów, jak i kupujących. Z roku na rok oferty stają się coraz szersze, ciekawsze i mają coraz to niższe ceny.

 

Kiedy jest Black Friday?

Termin wyprzedaży Black Friday to ostatni piątek miesiąca, dzień po słynnym Święcie Dziękczynienia. Data tegorocznego Black Friday to piątek 27.11.2020 czyli inaczej po prostu 27 listopada 2020.

Black Friday co to jest

Black Friday 2020

Gdzie jest Black Friday?

Promocja wyprzedażowa Black Friday w Polsce obejmuje coraz więcej sklepów. Najważniejsze – wyprzedaże w tzw. Czarny Piątek dotyczą sklepów stacjonarnych oraz internetowych. Są wśród nich zarówno wielkie sklepy wielobranżowe, jak i też małe, specjalistyczne sklepy. Gdzie będzie można skorzystać z wielkich obniżek? Które z polskich sklepów będą brały udział w wyprzedaży Black Friday Polska? Jakie oferty wyprzedaży przygotują sklepy zagraniczne? To wszystko warto sprawdzić na naszej stronie www.black-friday.pl w trakcie Black Friday (oferty będziemy aktualizować na bieżąco przez cały dzień).

Skąd się wzięła nazwa Black Friday?

Trudno to dziś jednoznacznie stwierdzić – zwłaszcza, że jest sporo teorii na ten temat. Jedna z nich jest jednak dość popularna i głosi, że nazwa pochodzi od koloru czarnego, którym odręcznie księgowi amerykańskich sklepach zakreślali zyski w dokumentach finansowych. Dla odmiany czerwony kolor był ponoć w tych samych dokumentach wykorzystywany do zaznaczania strat.

Jak długo trwa Black Friday?

Black Friday trwa zasadniczo jeden dzień. W przypadku sklepów stacjonarnych oferowane w promocyjnych cenach towary są dostępne w godzinach otwarcia sklepu. W przypadku sklepów internetowych oferta zazwyczaj dostępna jest od północy z czwartku na piątek do północy z piątku na sobotę. Coraz częściej jednak oferta jest przedłużana dodatkowo na sobotę i niedzielę czyli na cały weekend. Stąd też można wtedy mówić nie tylko o Black Friday, ale wręcz o Black Weekend. Warto również pamiętać, że tuż po owym weekendzie jest kolejne święto wyprzedaży czyli Cyber Monday.

 

źródło:  https://www.black-friday.pl

czwartek, 26 listopada 2020

Światowy Dzień Drzewa Oliwnego

 


    Mnóstwo dzieciaków jest przekonanych, że oliwa pochodzi wprost z butelki, którą mogą zobaczyć w domu, albo na półce w supermarkecie. Na tej samej zasadzie myślą, że mleko pochodzi z kartonu. Dorośli co prawda wiedzą skąd się bierze oliwa, ale… no właśnie, naprawdę jest sporo wiadomości o drzewach oliwnych, których możesz nie znać, a które daleko wykraczają poza truizm, że „jest starożytna”. Weźmy zatem tego byka na rogi, czyli przyjrzyjmy się bliżej kulturowemu zjawisku oliwy z oliwek.

    1. Pierwsze drzewa oliwne.

    Miejsce ich narodzin to tereny współczesnego Libanu, które po dzis dzień pozostają dzikie. Stamtąd drzewa oliwne rozprzestrzeniły się w całym basenie Morza Śródziemnego, a po odkryciu Nowego Świata dotarły do obu Ameryk. W XVI i XVII wieku trafiły m.in. do Peru, Chile, Argentyny i Meksyku. Do południowej Europy drzewa oliwne trafiły około 2.700 lat temu za pośrednictwem Fenicjan. I tak wydaje się to późno biorąc pod uwagę fakt, że istniej ą dowody, że drzewa oliwne wykorzystywali Egipcjanie ( w grobowcu Tutanchamona znaleziono korony wytworzone z gałęzi drzew oliwnych, a fakt importowania oliwy z oliwek przez starożytnych Egipcjan z Syrii i Palestyny jest udowodniony. Widomo również z zapisków samego króla Minosa, że drzewa oliwne były ważne dla ekonomii Krety już 2500 lat p.n.e.

    2. Święte drzewo.

    W Atenach epoki klasycznej drzewa oliwne rosły w każdym ogrodzie, a ich dotykanie było zabronione. Ścięcie lub uszkodzenie drzewka uchodziło za zbrodnię, a jej sprawca podlegał karze natychmiastowego wygnania. Postaci greckich bogów Ateny i Herkulesa także wiązano z drzewami oliwnymi. W biblii znajdujemy przeszło czterysta odniesień do samych drzew lub do oliwy z oliwek. Przypomnijcie sobie choćby kazanie Jezusa na Górze Oliwnej, albo fakt, że gołąb wieszczący Noemu koniec potopu trzymał w dziobie gałązkę oliwną.

    3. Głębokie zakorzenienie językowe.

    Fakt, że drzewo oliwne jest obecne w kulturze ludzkości od niepamiętnych czasów ma swoje głębokie konsekwencje także w sferze języka, ze szczególnym uwzględnieniem języków europejskich. W wielu z nich drzewo nazywa się bardzo podobnie. I tak po hiszpańsku jest to ”olivo”, po angielsku ”olive tree”, po włosku “olivo”, po niemiecku “olive”, a po portugalsku “Olivier”

    4. Drzewo oliwne w literaturze.

    Drzewa oliwne znalazły swoje miejsce także w wybitnych dziełach literackich. Wielu dwudziestowiecznych poetów poświęciło im wspaniałe wiersze: Antonio Machado (‚Olivo Road’), Federico García Lorca (‚Arbolé, Arbolé’), Miguel Hernández (‚harvesters’), Rafael Alberti (‚ What is an olive tree? ‚), Pablo Neruda (‚ Ode to oil ‚), Gerardo Diego (‚ torero in Triana ‚), Blas de Otero (‚ Song fifteen’)…

     5.        Symbol pokoju i niewinności.

    Drzewo oliwne jest najbardziej rozpoznawalnym symbolem pokoju, a gałązka oliwna to rozpoznawalna wszędzie ikona (już boginię Minerwę przedstawiano z gałązką oliwną w dłoni, a współcześnie flaga ONZ ukazuje ziemią otoczoną splecionymi gałązkami – symbolem uniwersalnego pokoju). Ale czy wiecie, że drzewo oliwne jest także symbolem zwycięstwa i niewinności.  W starożytnej Grecji zwycięzcy zawodów olimpijskich otrzymywali nagrodę w postaci wieńca z gałązek oliwnych, który wkładano im na głowę. Podobny wieńcem uhonorowywano zwycięskich wodzów, powracających z pól bitewnych.

środa, 25 listopada 2020

Dzień Pluszowego Misia



 


Przyjaciel, który zna dziecięce radości, smutki i tajemnice – wydawałoby się, że misie towarzyszyły dzieciom od zawsze. Jednakże kariera misia-zabawki rozpoczęła się wcale nie tak dawno…

Mianowicie, w listopadzie 1902 r. ówczesny prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore „Teddy” Roosevelt polował w jednym z lasów stanu Missisipi. Współtowarzysze prezydenta przeznaczyli na trofeum młodego niedźwiadka. Gdy Roosevelt ujrzał bezbronne zwierzątko, odmówił oddania strzału i kazał puścić wolno niedźwiadka. Epizod ten przedstawił na rysunku Clifford Berryman,     a jego grafika ukazała się w gazecie „The Washington Post”. Stała się ona inspiracją dla sklepikarza z Brooklynu, Morrisa Mitchoma do produkcji pluszowych niedźwiadków o nazwie Teddy, za specjalnym pozwoleniem prezydenta. Miś zdobywał coraz większą popularność, stając się ulubioną maskotką dzieci na całym świecie oraz bohaterem książek, bajek i filmów. 

Pluszowy miś obchodzi 25 listopada swój światowy dzień.  Z tej okazji przedstawiamy poczet misiów,  które podbiły świat!

Kubuś Puchatek

Kubuś Puchatek istniał naprawdę. Urodził się 83 lata temu. Twórcą Kubusia Puchatka jest angielski pisarz Aleksander Alan Milne. Napisał on książkę dla swojego synka Krzysia. W sierpniu 1921 r. mama Krzysia podarowała mu na pierwsze urodziny pluszowego misia ze sklepu Harrodsa                                        w Londynie. Przypatrując się zabawie swojego synka i jego fascynacji misiem, ojciec wpadł na pomysł napisania książki dla Krzysia – książki, która stała się szybko klasykiem literatury dziecięcej.  14 października 1926 roku wydany został w Londynie „Kubuś Puchatek” („Winnie the Pooh”), a w roku 1928 „Chatka Puchatka”. Większość postaci występujących w książkach miało swoje pierwowzory w maskotkach syna autora.

Kubuś Puchatek jest grubiutkim, pluszowym misiem koloru żółtego. Mieszka w domku w drzewie, który posiada dodatkową spiżarnię, gdzie Kubuś gromadzi baryłki ze swoim przysmakiem – miodem (jakże cudownie miś mówi: „Mam w spiżarni dwanaście garnczków, które wołają mnie już od godziny”). Najlepszymi przyjaciółmi Kubusia są Krzyś i Prosiaczek. Pomysły misia są często – łagodnie mówiąc – nierozsądne. 



Niewielu wie, że pierwowzorem sympatycznego misia był niedźwiedź należący do kanadyjskiego wojska. Ta historia zaczyna się w maleńkiej osadzie prowincji Ontario o nazwie White River. W 1914 roku zatrzymał się tam pociąg wiozący rekrutów na wojnę. Wśród żołnierzy, którzy wyszli na peron, był porucznik Harry Colebourn. Na peronie porucznik zobaczył odpoczywającego trapera, u którego stóp bawił się mały niedźwiadek, osierocony właśnie przez matkę. Porucznik kupił misia za 20 dolarów, dał mu imię swego rodzinnego miasta „Winnipeg” i zabrał z wojskiem jako maskotkę jednostki. W październiku 1914 r. niedźwiadek popłynął do Anglii z Drugą Kanadyjską Brygadą Piechoty. Gdy brygada musiała opuścić Anglię, udając się do Francji, miś maskotka, nazywany już zdrobniale „Winnie”, został w londyńskim zoo i stał się wkrótce ulubieńcem dzieci, a wśród nich małego Krzysia Milne. Potem w wersji pluszowej trafił bezpośrednio do jego rąk.

Teraz Kubuś Puchatek to niedźwiadek, którego znają i kochają dzieci na całym świecie. W 1997 roku mianowano go Ambasadorem Przyjaźni przy ONZ. Warszawa potraktowała bohatera książki w sposób szczególny, nazywając jego imieniem jedną z ulic w centrum miasta. Płaskorzeźba przedstawiająca sławnego misia, prowadzącego za rączkę Prosiaczka, zdobi jeden z domów przy tej ulicy.

Miś Paddington

Paddington to dzieło angielskiego autora książek dla dzieci – Michaela Bonda. Brunatny niedźwiadek stał się bohaterem 14 książek oraz filmów animowanych. Ta przemiła postać pochodzi  z Peru, jednak los pokierował ją do Londynu, gdzie wiedzie pełne przygód życie. Paddington jest dobry, miły     i grzeczny i uwielbia marmoladę. Można go poznać przede wszystkim po ubraniu dostosowanym do typowej angielskiej pogody. Miś nosi przeciwdeszczowy granatowy płaszcz oraz kapelusze w różnych kolorach, koniecznie z rondem wywiniętym do góry.


Historia sympatycznego misia, który teraz krąży po Londynie, zaczęła się w 1956 roku, gdy Michel Bond kupił swojej żonie na święta maskotkę. Pluszak samotnie leżący w Selfridges na Oxford Street został nazwany Paddington, ponieważ rodzina mieszkała wtedy         w pobliżu stacji. Nowy domownik tak zainspirował Bonda, że w tydzień opisał pierwsze przygody misia w Londynie, a dwa lata później ukazała się pierwsza książka, która w 1959 r. otrzymała tytuł najlepszej książki dla dzieci w Wielkiej Brytanii. 

Miś Paddington to ulubieniec Brytyjczyków. Jest pomysłowym i ciekawym świata niedźwiadkiem, który wiedzie życie pełne przygód. „Things happen to me. I’m that sort of bear” – mawia nienaganną angielszczyzną.

Z Peru został zabrany przez Ciotkę Lucy, po tym jak jako kilkutygodniowy niedźwiadek stracił rodziców wskutek trzęsienia ziemi. Ciotka, która była pensjonariuszką Domu dla Emerytowanych Niedźwiedzi w Limie, nauczyła go angielskiego i postanowiła, że najlepiej będzie, jeśli zamieszka na Wyspach. I wysłała tam misia, który wtedy miał na imię Pastuso, ukrytego w szalupie ratunkowej na pokładzie jednego ze statków. Miś trafił na dworzec Paddington w Londynie, gdzie – siedzącego na walizce, ubranego tylko w kapelusz               i z karteczką na szyi: „Proszę zaopiekować się tym misiem, Dziękuję” – znaleźli go właśnie państwo Brown. Zamieszkał z nimi, dwójką ich dzieci Jonathanem i Judy oraz gosposią Panią Bird. Ponieważ niedźwiadek nie był za bardzo pewien ile ma lat, postanowiono, że będzie obchodził urodziny dwa razy w roku. Raz w swoje rzeczywiste urodziny 25 czerwca, a drugi raz w rocznicę dnia, w którym został odnaleziony na londyńskim dworcu – 25 grudnia.

Pozostaje pytanie, gdzie w Londynie mieszkał słynny niedźwiadek       i rodzina Brownów? W domu pod numerem 32 na ulicy Windsor Gardens. To jednak  fikcja literacka, choć turyści szukają tego domu. Ulica Windsor Gardens istnieje naprawdę w Notting Hill w pobliżu Portobello Road.

Miś Yogi

Yogi zadebiutował w 1958 roku jako drugoplanowa postać                                    w serialu pt. „Pies Huckleberry”. Tak spodobał się widzom, że w 1961 roku niedźwiedź otrzymał swój własny serial pt. „Miś Yogi”. Ostatecznie stał się głównym bohaterem siedmiu seriali na przestrzeni 30 lat.

Yogi mieszka w fikcyjnym parku narodowym Jellystone, którego nazwa jest nawiązaniem do Yellowstone, słynnego i najstarszego na świecie parku w USA. Imię samego misia pochodziło od Yogie’ego Berry, czołowego baseballisty lat 50. Wraz ze swoim małym przyjacielem Boo Boo zajmują się przede wszystkim zdobywaniem jedzenia, najchętniej poprzez kradzież koszy piknikowych turystów. Za to właśnie nie cierpiał ich Strażnik Smith.


Yogi i jego przyjaciel Boo Boo to dwa przeurocze niedźwiadki, przy czym Yogi ma taką smutną przypadłość, że ciągle pakuje się we wszelkie możliwe kłopoty. Bo też Yogi, jak każdy szanujący się miś, jest przede wszystkim łakomczuchem. Sprowadza go to na wspomnianą drogę przestępstwa …

Boo Boo jest dobrym duchem Misia Yogi. Poza oddaniem i niedźwiedzią lojalnością charakteryzuje go też pewna lotność umysłu. Co więcej, starcza mu cierpliwości na to, by próbować nawracać rozrabiakę Yogiego. Niestety, wszelkie jego wysiłki rozbijają się jak groch o ścianę o pustawą głowę Jogiego. W końcu zaś zawsze wychodzi na opak i Boo Boo musi pomagać przyjacielowi w jego niecnych zamiarach.

Miś Uszatek

Miś z klapniętym uszkiem od lat nas bawi i wzrusza. Jego wierni przyjaciele: Prosiaczek, Króliki – bliźniaki i Zając czasem są nieznośni, robią różne psoty, ale zawsze wszystko się dobrze kończy, a Uszatek kładzie się do łóżka o właściwej porze. I nadal jest lubiany nie tylko przez najmłodszą publiczność.

Na dobranoc, dobry wieczór
Miś pluszowy śpiewa wam
Mówią o mnie Miś Uszatek
Bo klapnięte uszko mam
Jestem sobie mały miś, gruby miś
Znam się z dziećmi nie od dziś…
(Słowa piosenki Janusz Gajewicz)

Miś Uszatek narodził się 6 marca 1957 roku. Trochę nietypowo, bo z dwóch ojców – pisarza Czesława Janczarskiego i ilustratora Zbigniewa Rychlickiego. Początkowo Miś Uszatek był bohaterem opowiadań, które ukazywały się w miesięczniku skierowanym do dzieci w wieku przedszkolnym „Miś”. Największą popularność zdobył jednak serial animowany, emitowany przez Telewizję Polską w latach 1975-1987. Serial telewizyjny z Uszatkiem i całą ferajną przyjaciół z lasu liczył sobie 104 odcinki. Sprzedano go do prawie wszystkich krajów europejskich oraz do Kanady, Nowej Zelandii, Iranu i całej Afryki, bez RPA.

Dla wielu z nas jest ponadczasowym symbolem dobranocki. Dzisiejsi rodzice byli usypiani przez jego kołysankę:

Pora na dobranoc, 
bo już księżyc świeci. 
Dzieci lubią misie, 
misie lubią dzieci.

Miś Colargol

Choć postać stworzyła francuska pisarka Olga Pouchine w latach 50. XX w, dla swojego synka, Polacy znają Colargola jako bohatera serialu lalkowego pt. ”Przygody Misia Colargola”, wyprodukowanych w latach 1967–1974 przez wytwórnię filmową Se-ma-for. Bajka emitowana była w blisko dwudziestu krajach,    w których jego bohater znany był pod różnymi imionami, m.in. jako miś Barnaby, Jeremy czy Oliver.

Colargol się kłania Wam,
dla Was na arenie gram,
wszystkich tutaj bawić chcę,
byście polubili mnie.

Colargol to  mały brązowy miś, który wraz z rodziną mieszka w lesie. Lubi chodzić do szkoły, ale często się spóźnia. Niedźwiadek jest nieco roztargniony, myśli przede wszystkim o zabawie i odkąd zobaczył musical marzy, by zostać śpiewakiem, jednak nie ma odpowiedniego głosu…  Jednak      z pomocą ptaków udaje mu się zrealizować to marzenie, co stanowi początek jego barwnych przygód. Bajka jest bardzo pogodna i wolna od jakiejkolwiek agresji. Opowieść o Colargolu to wspaniała historia podążania za swoimi marzeniami       i wielkiej mocy przyjaźni.


Colargol to właśnie ja, 
Miś, co zawsze śpiewać chciał. 
Lecz choć bardzo kochał śpiew, 
Wciąż fałszował posród drzew. 
Aż raz ptaków król dał mu flecik tak czarowny, 
Że dziś mały miś śpiewa prawie jak słowik. 
Fiu fiu fiu fiu fiu fiu. Fiu!

Gumisie

Gumisie to polska nazwa bajki „Disney’s Adventures of the Gummi Bears” stworzonej przez The Walt Disney Company         w 1985 roku i emitowanej aż do roku 1991, w którym to nakręcono ostatni dziewięćdziesiąty piąty odcinek.

Inspiracją do stworzenia tych leśnych bohaterów były Gummibaerchen – słodkie żelki w kształcie misiów.

Kreskówka opowiada o przygodach Gumisiów, zamieszkujących swój rodzinny dom – Gumisiową Dolinę. Dzięki nim przenosimy się do czasów średniowiecznych i świata pełnego ogrów, smoków i dziwnych stworów. 
500 lat temu mityczne, potężne Gumisie, opuściły swoje domy,  w obawie przed ludźmi. W dawnej siedzibie pozostała ich mała garstka, która w ciągu pokoleń, przekazywała sobie wiedzę o swoich przodkach. Po wielu latach,         w pamięci ludzi, pozostały już tylko legendy o tych małych stworkach. Ale one przetrwały, a obecne pokolenie, siedmiu mieszkańców, zajmuje siedzibę znajdującą się w ogromnym drzewie w Gumisiowej Dolinie. Swoją wiedzę czerpią      z ogromnej księgi, która jest pełna czarów i legend. 


Każdy marzył o tym, żeby poznać sekretną recepturę soku  z „gumijagód”. Był to główny napój bohaterów bajki Walta Disneya, którzy wyglądem przypominali niedźwiadki. W każdym z odcinków Gumisie gotują dla siebie sok z gumi-jagód, który po wypiciu daje im nadzwyczajne możliwości bardzo wysokich i szybkich wyskoków. Dzięki temu wywarowi są one w stanie uniknąć wielu przykrych niespodzianek

Serial o mitycznych misiach był wyświetlany kilkakrotnie przez Telewizję Polską i zyskał duże grono najmłodszych odbiorców.

Miś Jasia Fasoli 

Teddy jest wiernym przyjacielem Pana Fasoli.

To prawdopodobnie ręcznie zrobiona przytulanka, która ma oczy z pinezek         i kończyny w kształcie serdelków. Jego właściciel traktuje go jak prawdziwego żywego przyjaciela – czyta mu bajki na dobranoc, ubiera, myje … Mimo największej troski okazywanej przez Jasia Fasolę, miś nie ma łatwego życia. Wskutek nieszczęśliwego zbiegu wydarzeń ciągle traci a to oczy, a to głowę,       a innym razem kurczy się w praniu.


A na koniec miś nie z bajki, lecz znany           i lubiany, dlatego nie można go było pominąć:

Niedźwiedź Wojtek

Wojtek z Armii Andersa to niedźwiedź brunatny, który przeszedł cały szlak bojowy z II Korpusem Polskim generała Władysława Andersa. Wojtek był oficjalnie na stanie polskiego wojska, miał własną książeczkę wojskową                i otrzymywał żołd. Towarzyszył polskim żołnierzom w Persji, w czasie kampanii włoskiej – brał udział w bitwie o Monte Cassino, wreszcie razem z nimi dzielił los emigrantów. Wielu z nich traktowało go jak najbliższego przyjaciela. Panowało przekonanie, że towarzystwo Wojtka przynosi szczęście; gdy miał złe przeczucia nie chciał wsiadać do samochodu. Po zakończeniu wojny został umieszczony w edynburskim ZOO, gdzie żył do 1963 r.

Jego historia zaczęła się, gdy w kwietniu 1942 roku polscy żołnierze maszerując z Pahlevi w Iranie do Palestyny za konserwę wołową, tabliczkę czekolady, garść pieniędzy oraz szwajcarski nóż oficerski odkupili małego niedźwiadka brunatnego od przygodnie napotkanego perskiego chłopca. Niedźwiadek nie umiał jeszcze jeść   i żołnierze karmili go zmieszanym z wodą skondensowanym mlekiem z butelki po wódce i skręconego ze szmat smoczka. Podobno z tego powodu Wojtkowi na zawsze pozostało upodobanie do napojów z takiej butelki. Miś został oficjalnie wciągnięty na stan ewidencyjny 22 Kompanii Zaopatrywania Artylerii, z którą to jednostką przeszedł cały szlak bojowy:           z Iranu przez Irak, Syrię, Palestynę, Egipt do Włoch, a po demobilizacji do Wielkiej Brytanii.


Niedźwiadkiem opiekowano się troskliwie. Jego ulubionymi przysmakami były owoce, słodkie syropy, marmolada, miód oraz piwo, które dostawał za dobre zachowanie. Jadał razem z żołnierzami i spał z nimi w namiocie. Kiedy urósł, dostał własną sypialnię w dużej drewnianej skrzyni, nie lubił jednak samotności i często w nocy chodził przytulać się do śpiących w namiocie żołnierzy. Był łagodnym zwierzęciem mającym pełne zaufanie do ludzi. Stwarzało to często zabawne sytuacje z udziałem obcych żołnierzy lub ludności cywilnej.

Żołnierze wspominają, że Wojtek uwielbiał jazdę wojskowymi ciężarówkami – w szoferce, a czasami na skrzyni, czym wzbudzał sporą sensację na drodze. Lubił też zapasy z żołnierzami, które na ogół kończyły się jego zwycięstwem: pokonany leżał „na łopatkach” a niedźwiedź lizał go po twarzy. Pośród opowieści o Wojtku jest również taka, jak to podczas działań pod Monte Cassino kapral Wojtek pomagał pozostałym żołnierzom w noszeniu ciężkich skrzyń z amunicją artyleryjską i nigdy nie zdarzyło mu się żadnej upuścić. Od tamtej pory symbolem 22 Kompanii stał się niedźwiedź z pociskiem                    w łapach. Odznaka taka pojawiła się na samochodach wojskowych, proporczykach i mundurach żołnierzy.

wtorek, 24 listopada 2020

Katarzynki

Katarzynki - co to za święto? Kiedy się odbywa?




Szczególnie kawalerowie powinni sobie zadać takie pytanie. To wypadające w listopadzie święto dotyczy właśnie ich. Choć dziś zwyczaj urządzania katarzynek nie jest już tak popularny jak w dawnych latach, to warto wiedzieć, kiedy wypadało i na czym polegało.

Katarzynki obchodzone są w nocy z 24 na 25 listopada. W wigilię św. Katarzyny Aleksandryjskiej, odbywają się wróżby kawalerów dotyczące ożenku i poszukiwania partnerki. Męskie święto zostało zapomniane na rzecz ANDRZEJEK, kiedy to kobietom poszukującym partnera mają się spełniać pomyślne wróżby.

Wiele wróżb związanych jest ze snem. Przysłowie mówi, że "W noc świętej Katarzyny pod poduszką są dziewczyny". Kobieta, która pojawi się we śnie to zapewne przyszła żona.

Czy ważniejsze jest imię czy charakter żony?

Jeśli w wigilię św. Katarzyny mężczyzna pod poduszką umieścił ptasie pióro – w jego śnie pojawiał się ptak, mówiący wiele o przyszłej żonie. Jeśli była to biała kura – czekał go ślub z młodą dziewczyną. Jeśli czarna – z wdową. Gorzej, kiedy we śnie pojawił się siwy koń. Dla takiego mężczyzny nie było nadziei na ożenek…

Świętując Katarzynki chłopcy pod poduszkę zazwyczaj wkładali nie tylko karteczki, czy pióra – ci najbardziej zdeterminowani nie wahali się ukraść dziewczynie części ubrania i ukryć ją pod poduszką.

Dlaczego patronką tego święta i tych zwyczajów jest Św. Katarzyna Aleksandryjska i kim ona tak naprawdę była – do końca nie wiadomo. Najprawdopodobniej była chrześcijanką pochodzącą z bogatej rodziny żyjącej w Aleksandrii. Była piękna i mądra, ale przyjęła śluby czystości – a wieku 18 lat, zmarła męczeńską śmiercią.

źródło: fakt.pl

poniedziałek, 23 listopada 2020

Słynne cytaty

Dziś proponujemy Wam zabawę. Podaj tytuł utworu z jakiego podchodzi dany cytat. Na końcu znajdują się odpowiedzi, które pozwolą na sprawdzenie wiedzy. Miłej zabawy


1.Być albo nie być, oto jest pytanie.
…………………………………………………………………………………
2. Koniec i bomba. A kto czytał, ten trąba!
…………………………………………………………………………………
3.Ciemno wszędzie, głucho wszędzie,
Co to będzie, co to będzie?
…………………………………………………………………………………
4.Kobieto! Puchu marny! Ty wietrzna istoto!
………………………………………………………………………………...
5.Kłamca, kto Ciebie nazywał miłością,
Ty jesteś tylko mądrością!
…………………………………………………………………………………
6.Dlatego, panowie, że Słowacki wielkim poetą był.
…………………………………………………………………………………
7. I znowu sobie powtarzam pytanie: Czy to jest przyjaźń? Czy to jest kochanie?
…………………………………………………………………………………
8.Wszyscy ludzie to nasi wrogowie. Wszystkie zwierzęta są braćmi.
…………………………………………………………………………………
9.Jam jest posąg człowieka na posągu świata.
…………………………………………………………………………………
10.Nam strzelać nie kazano!
…………………………………………………………………………………

11.Ej, ty na szybkim koniu, gdzie pędzisz, kozacze?
…………………………………………………………………………………
12.Miałeś chamie złoty róg...
…………………………………………………………………………………
13.Kończ waść, wstydu oszczędź!
…………………………………………………………………………………
14.Ludzie ludziom zgotowali ten los.
…………………………………………………………………………………
15.Niech się dzieje wola Nieba!
Z nią się zawsze zgadzać trzeba.
…………………………………………………………………………………

16.Jeśli nie chcesz mojej zguby,
Krokodyla daj mi, luby.
………………………………………………………………………………..
17.Reszta jest milczeniem.
…………………………………………………………………………………
18.Z czego się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie !
…………………………………………………………………………………
19.Trwaj chwilo! Chwilo, jesteś piękna!
…………………………………………………………………………………
20.Duchowi memu dała w pysk i poszła!
…………………………………………………………………………………
21.Konia! Moje królestwo za konia !
…………………………………………………………………………………
22.Miłe złego początki, lecz koniec żałosny.
…………………………………………………………………………………
23.Ideał sięgnął bruku.
………………………………………………………………………………..
24. Nie samym chlebem żyje człowiek.
…………………………………………………………………………………

25.Wolnoć Tomku w swoim domku.
…………………………………………………………………………………
26. Prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie.
…………………………………………………………………………………







Odpowiedzi:


1. Hamlet
2. Ferdydurke
3. Dziady II
4. Dziady IV
5. Dziady III
6. Ferdydurke
7. Niepewność
8. Folwark zwierzęcy
9. Kordian
10. Reduta Ordona
11. Maria
12. Wesele
13. Potop
14. Medaliony
15. Zemsta
16. Zemsta
17. Hamlet
18. Rewizor
19. Faust
20. Fantazy
21. Ryszard III
22. Woły krnąbrne
23. Fortepian Szopena
24. Biblia
25. Paweł i Gaweł
26. Przyjaciele

piątek, 20 listopada 2020

Ksiażki o tolerancji cz.2

 

 Ludzie Peter Spier

 

Peter Spier, wybitny amerykański ilustrator stworzył niezwykłą książkę pokazującą bogactwo i różnorodność kultur, ras , religii i zwyczajów ludzi żyjących na świecie ilustrator, zabiera nas w zapierającą dech w piersiach trasę po całym świecie. 

 

Ludzie są różni: wysocy, niscy i średni, o różnym kolorze skóry. Nasze gusta są różne jak dzień i noc. Niektórzy z nas lubią hałas podczas gdy inni nie mogą go znieść! Rzeczy, które jednych bawią, innych doprowadzają do łez.
Obchodzimy różne święta. Tego, co w jednym miejscu ludzie uważają za przysmak, ludzie gdzie indziej nie wzięliby do ust.
Wśród ponad 7 miliardów ludzi żyjących na świecie może być trudno poczuć się wyjątkowym. Ale Peter Spier w swojej celebrującej różnorodność książce pokazuje, że każdy z nas jest jedyny i wyjątkowy, zasługujący na podziw i szacunek!

 

 

Inny niż wszyscy Per Nilsson, Pija Lindenbaum 

W klasie Dawida jest chłopiec z zespołem Aspergera. Pani mówi, że to nie choroba. Skoro nie, to dlaczego ma taką dziwną nazwę? To prawda, że Oskar zachowuje się trochę inaczej niż wszyscy. Ale czy Dawid nie jest czasem do niego podobny? I czy to znaczy, że też nie jest zupełnie normalny? A w ogóle, co to znaczy być normalnym?

Świetne opowiadanie o inności, normalności i relacjach w klasie z perspektywy 9-10-letniego chłopca. Na poważnie i z humorem.

 

 

Kajtek, uważaj! Mały miłośnik książek zakłada okulary Jennifer Berne

 

Ta króciutka historia, napisana prostymi, przemawiającymi do wyobraźni dziecka zdaniami, a przede wszystkim jej główny bohater – przesympatyczny mól książkowy Kajtek – wzbudzają ogromną sympatię dzieci.


W samych Stanach Zjednoczonych wydano tę książkę już w ponad 40 000 egzemplarzy, przetłumaczona została także m.in. na chiński, hiszpański, kataloński, portugalski, czeski, słowacki, koreański, brazylijski i włoski.
Książkę o Kajtku lubi się od pierwszego wejrzenia również ze względu na charakterystyczne bardzo dowcipne rysunki przedstawiające przesympatyczne stadko szpaków z Leśnego Miasteczka.


„Kajtek, uważaj!” to jednak nie tylko pochwała czytania. To także opowieść o tym, jak wykorzystywać zdobytą wiedzę. I jak ważne jest twórcze myślenie i wspólne działanie.
Historia małego szpaka pokazuje, że trzeba zwracać uwagę na niepokojące sygnały, które wysyła nasze ciało, pozwala też oswoić dzieci z myślą, że czasami trzeba szukać pomocy u specjalistów.


Jednak przede wszystkim uczy akceptacji i tolerancji. Nie sztuka bowiem wyśmiewać się z innego. Za to wielką sztuką jest pozostać sobą, a nawet – jak nasz Kajtek – zaimponować prześmiewcom, by chcieli być tacy jak my.


Wielu maluchom ktoś dokucza – historia Kajtka pokazuje im, że możliwe jest szczęśliwe zakończenie, nawet jeśli czasem doświadcza się drwin i przykrości.