Opowieść wigilijna" rozpoczyna się od informacji o śmierci Marleya, wspólnika Scrooge'a. Mamy okazję poznać charakter głównego bohatera, który jest twardy w kontaktach z innymi ludźmi oraz w interesach.
Scrooge jest zimny, opryskliwy, nie wchodzi w głębokie relacje, ani też nikomu nie współczuje i nie pomaga. Pieniądze stanowią dla niego centrum zainteresowań, są dla niego najważniejsze. Nie cofnie się przed niczym, byle je zdobyć.
W wigilijny wieczór Scrooge'a odwiedza jego siostrzeniec, aby zaprosić wujka na świąteczny obiad. Ten jednak odmawia, nie chce świętować i ma zamiar spędzić ten dzień samotnie. Po wyjściu siostrzeńca, do Scrooge'a przychodzą osoby zbierające datki na chorych i potrzebujących, jednak główny bohater ani myśli ich wspierać.
O pomoc finansową prosi Scrooge'a również jego pracownik, jednak on, choć ma bardzo dużo pieniędzy, nie ma zamiaru mu pomagać. Uważa, że głupstwem jest utrzymywanie z jego niskiej pensji tak dużej rodziny.
Po powrocie do domu, nawiedza go jego zmarły wspólnik. Ostrzega go, aby zmienił swoje życie i otworzył się od innych. On sam nie zdążył tego zrobić za życia i teraz musi za swoje czyny pokutować. Chciałby, aby Scrooge nie skończył w taki sposób. Oznajmia mu, że tej nocy odwiedzą go trzy duchy. Staje się tak, jak zapowiada duch współpracownika - pierwszy nawiedza go duch, który ma twarz młodego człowieka. Jest to duch świąt przeszłych. Mówi Scrooge'owi, że pojawił się, aby ten mógł się poprawić. Ukazuje mu jego poprzednie wigilie.
Następny duch - nazwany duchem świąt teraźniejszych, pokazuje Scrooge'owi, w jaki sposób święta spędza jego pracownik oraz siostrzeniec. Duch ukazuje także skąpcowi dwójkę dzieci, dziewczynkę i chłopca, nazywając ich Nędza i Ciemnota.
Ostatnim duchem jest duch przyszłych świąt, a obraz, który ukazuje skąpcowi, przeraża go najbardziej. W tej wizji Scrooge nie żyje, a po jego śmierci nikt nie rozpacza, jego grób jest opuszczony i zaniedbany. Widzi także, że przez brak udzielonej na czas pomocy finansowej, umiera synek jego pracownika i jak bardzo cierpi z tego powodu jego rodzina.
Wszystkie te wizje robią na Scrooge'u ogromne wrażenie i bohater jest niesamowicie szcześliwy, kiedy budzi się po wizycie ostatniej zjawy. Od tego momentu staje się zupełnie innym człowiekiem.
Pomaga każdemu, jest miły, dobry i szczodry. Uświadamia sobie, że gromadził bogactwo bez żadnego sensu, podczas gdy wokół jest tylu potrzebujących. Otwiera się na innych i już nigdy nie chce być samotny.
"Opowieść wigilijna" to przestroga dla wszystkich, którzy ponad wszystko cenią sobie pieniądze i bogactwo. Ukazuje, że nie da się być szczęśliwym, żyjąc tylko dla siebie, nie dostrzegając innych i zamykając się na drugiego człowieka.






To prawda, że meteorolodzy też się mylą i nie dają gwarancji, że śnieg faktycznie spadnie już w najbliższych dniach, ale stare polskie przysłowie mówi, że ,,gdy św. Andrzej ze śniegiem przybieży, to sto dni śnieg na polach leży”. Nie pozostaje nam więc nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i nie tracić nadziei. Z drugiej strony w zimie i tak zawsze jest zimno, bez względu na to, czy śnieg spadł, czy też nie. Stąd niewątpliwie i nazwa tej pory roku. Dlatego musimy nieustannie o siebie dbać, by nie złapać kataru, nie przeziębić się i w jak najlepszej formie doczekać pierwszych wiosennych dni. Podstawowa sprawa to odpowiednie ubiór. Większość z nas o tym pamięta i ubiera się adekwatnie do sytuacji na zewnątrz. Poza tym uwielbiamy zakopywać się w tym okresie wieczorami pod ciepłym kocykiem z kubkiem gorącej czekolady bądź herbaty w dłoniach. Jest miliony sposobów na to, by jakoś przetrwać te chłodne dni. Zrobiłam nawet małą sondę w naszym „Koperniku”, by dowiedzieć się, jak radzą sobie z problemem zimna nasi koledzy i nasze koleżanki z liceum. Ciekawiło mnie, czy wychodzą mu naprzeciw, czy raczej żyją w układzie ja w domu, a zimno/mróz na zewnątrz? Zobaczcie, co powiedzieli mi ankietowani.
Wojtek: "Ja ogrzewam sobie ręce w chłodne dni w czyichś dłoniach. To najlepszy sposób, bo mam wtedy nie tylko ciepłe ręce, ale i gorące serce”.


